Partnerstwo

PARTNERSKA  WSPÓŁPRACA MYŚLIWYCH

Z POLSKI I NIEMIEC

KŁ „ LEŚNIK” OBORNIKI ŚLĄSKIE    –  JAGERSCHAFT REHAU/SELB

2012 -2016.

         Minęło  ponad 10 lat od dnia, kiedy nasz kraj  stał się  pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej.  Nie ma już granicy między Polską i Niemcami. Mamy wspólny rynek pracy, towarów, itd. Nasi Prezydenci i Premierzy ściskają się na kolejnych spotkaniach i są  medialnymi Przyjaciółmi. Nasze firmy handlują na potęgę . Setki tysięcy Polaków pracuje i mieszka w Niemczech. 

         A my Myśliwi ?  W Polsce jest nas przecież ponad 100 tys. , w Niemczech  prawie pół miliona.  Owszem, istniejemy obok siebie i  nic poza tym. To trochę tak, jakby czas się dla nas zatrzymał gdzieś w 1989 roku. W naszym środowisku nie było „ europejskiej jesieni myśliwych” . Nie ma też  myśliwskiej „strefy Schengen”.  Nadal traktujemy naszych Kolegów z Niemiec głównie jako „myśliwych dewizowych”.

         Czteroletnie  doświadczenia współpracy KŁ „ Leśnik” Oborniki Śląskie  i Jegerschaft Rehau/Selb wskazują, że może być i powinno być zupełnie inaczej.

         Cztery  lata temu , wykorzystując formułę Partnerstwa miast Oborniki Śl. i Rehau / Bawaria/ , nawiązaliśmy nieformalne kontakty z naszymi Kolegami z Niemiec. Stosunkowo szybko uzgodniliśmy wspólne cele i zamierzenia. W lipcu 2012 roku delegacja naszego Koła pojechała do Rehau i podpisała, zapewne pierwszą w historii kontaktów myśliwych z naszych krajów, umowę o partnerstwie i współpracy.

         „Chapeau bas…” ówczesnym Burmistrzom Rehau i Obornik Śl. / Michael Abraham i Sławek Błażewski /, którzy maksymalnie poparli nasz pomysł i objęli rodzącą się ideę współpracy Patronatem Miast.

         Ta przychylność, przekładająca się także na wsparcie finansowe ze strony gmin, umożliwiła nam dobry start….  A tak, przy okazji, pokażcie mi polskie miasto, które nie ma umowy o partnerstwie z miastem z Niemiec.

         Nasze pierwsze spotkanie , po uroczystym podpisaniu umowy o partnerstwie i współpracy, pokazało jak mamy wiele wspólnych tematów,  problemów i  jak wiele możemy się od siebie nauczyć. W listopadzie 2012 roku , na polowanie hubertowskie w naszym kole przyjechało  ośmiu myśliwych z Jegerschaft Rehau/Selb.  Przyjechali  jako nasi koledzy, a nie „źródło dochodu”. Każdy z nich był pierwszy raz w Polsce. Poznali nie tylko nasze zwyczaje, ale też zwiedzili Wrocław. Co najważniejsze, nawiązała się między nami dobra, przyjacielska więź…..

         Od tego czasu współpraca myśliwych z Obornik Śl. i Rehau wpisała się na stałe w Partnerstwo naszych miast. Od czterech lat nasze delegacje uczestniczą w Świętach Miast, Dożynkach, Jarmarkach Świątecznych, itd.

         Nie to stanowi jednak credo naszej współpracy.  Realizujemy obecnie dwa  duże, wspólne projekty. Pierwszym z nich jest  „ Ochrona drobnej zwierzyny polnej” . W czerwcu 2014 roku zorganizowaliśmy w Obornikach Śl.  wspólną, międzynarodową konferencję na ten temat. Zaproszeni profesorowie z renomowanych uczelni, byli w szoku, że koła łowieckie są w stanie zorganizować  konferencję międzynarodową. Zrezygnowali z honorariów…

         W lipcu 2014 roku grupa naszych myśliwych była w Bawarii na 3-dniowych warsztatach  poświęconych ochronie zwierzyny polnej. Jegerschaft Rehau/Selb jest zapewne jedynym kołem z Niemiec, które wspólnie z nami uczestniczy w konkursie na najlepszego lisiarza.

         W czerwcu 2015 roku zorganizowaliśmy w Obornikach Śląskich koncert sygnalistów myśliwskich z Polski i z Bawarii.

         Bierzemy udział w tzw. Hegeschau – przeglądzie trofeów łowieckich w Rehau. Koledzy z Bawarii uczestniczą z kolei, w wystawach trofeów łowieckich organizowanych przez nas.

         Tradycyjnie już uczestniczymy w Jarmarku Bożonarodzeniowym w Rehau prezentując polską kuchnię łowiecką. Nasze stoisko nie tylko przyciąga mieszkańców Rehau ,ale stało się miejscem świątecznych spotkań żyjących tam Polaków. 

         Od trzech lat realizujemy razem projekt „ Leśnej Szkoły Przyrody” dla młodzieży z Polski i Niemiec.  Przymierzamy się do wymiany w ramach staży kandydackich. Co jednak najważniejsze, przez te trzy lata, przełamaliśmy złe stereotypy. Poznaliśmy się i polubiliśmy się nawzajem. Nie tylko my, myśliwi, ale także nasze Rodziny.

         Nasza współpraca  pokazuje że, nie czekając na odgórne inicjatywy, a tych raczej brak, można  budować  coś , co górnolotnie nazwałbym „ europejską społecznością myśliwych”. Wbrew pozorom, łączy nas dużo więcej , niż dzieli . Każdy z nas, aktywnych i otwartych myśliwych, dobrze wie, że większość współczesnych problemów łowiectwa ma transgraniczny i europejski wymiar. 

         Na przeszkodzie naszej współpracy stoi skostniały , peerelowski  stan prawny naszego łowiectwa. Dla przykładu, nasi koledzy – myśliwi z Niemiec , żeby stać się członkami naszego koła i PZŁ musieliby zdawać egzamin łowiecki po polsku. Nasze, krajowe ubezpieczenia, oczywiście nie działają  na obszarze Unii Europejskiej.   My ,  polując w Bawarii, musimy  przechodzić skomplikowaną ścieżkę biurokratyczną… 

         Chcielibyśmy jednak, żeby nasze wspólne doświadczenia  stały się  inspiracją do dyskusji i zachętą do budowania współpracy i partnerstwa polskich i niemieckich myśliwych.  

 

Andrzej Nowak, lipiec 2016.